...lost but not alone ;)...
Link Komentuj (1)
Mam chwilke czasu przed pracą, więc coś szybko napisze.
Może we wrześniu ślub :)
Pozdrawiam wszystkich!Link Komentuj (16)


Nawet nie wiem, od czego zaczac...
Zbyt wiele sie wydarzyło, zeby to wszystko opisac.

Chyba wiele dobrego.

Nawet nie pamietam, co ostatnio opisywałem, co chciałem - tak wiem, wystarczy poczytac swoje stare notki, ale nie chce mi sie zmieniac okienka ;)

Spedziłem wiele pieknych chwil z moja Ukochana :)
Byliśmy Razem nad morzem, w Wisełce.
Opisze, jak wygladał przecietny dzien:

13:00-14:00 - zwlekamy sie z łóżka i jemy śniadanie.
15:00 - jesteśmy na plaży albo w drodze na nią.
17:00 - siwterdzamy, ze czas sie zbierac, bo nudno.
18:00 - jemy obiad.
19:00 - spacer.
22:00 - romantyczna kolacja przy świecach.
00:00 - sex.
01:00 - zwariowany sex..
02:00 - szalony sex...
03:00 - dziki sex....
04:00 - drzemka.
05:00 - sex.
06:00 - idziemy spać z braku sił :)

Więc zbytnio sie nie opaliliśmy, ale nikt nie narzekał :D

Poźniej niestety mieliśmy 2 dni przerwy i...

Miałem wolna chate na 8 dni.
Przyjechała do mnie.
Zrobiłem sobie wolne w pracy, wiec plan dnia podobny. Z tym, ze zamiast plazy zapewnialiśmy sobie rozne inne atrakcje, np. skoki na linach :D

Teraz tydzien rpzerwy...
Tesknie masakrycznie za Nią...

Pocieszam sie jedynie tym, ze w czwartek jedziemy w góry.
Na kilka dni w Sokoliki a później w Tatry.
Powspinam sie z Nia troszke, troszke sam na trudniejszych drogach wspinaczkowych.
Zapowiadaja sie ciekawe dni... :)

Jak nie napisze zadnej notki do konca sierpnia to znaczy, ze gdzies tam wisze w Tatrach po jakiejs mojej nieudanej samotnej wspinaczce ;p


ps. chociaz nie biore pod uwage takiej opcji, w koncu nie mozna zostawic Ukochanej i... może Ukochanego dzieciaczka ;)

...::: no comment ;) :::...




Link Komentuj (6)

Wróciłem!

Zeby napisac jedna notke...

Poki co, jak kazdy widzi zrobiłem mała przerwe w pisaniu.

Wyjezdzam z Ukochana nad morze, na tydzien :)

Mam nadzieje, ze znow cos tu zaczne pisac, na razie mowie do usłyszenia!

ps. to juz 60 notka :)



Link Komentuj (3)


Dawno mnie tu nie było...
Niestety cierpie na brak czasu.
Sporo sie wydarzyło przez ten cały czas, ale... teraz tez nie mam czasu sie rozpisywac, bo musze leciec remontowac kibel/lazienke.

Z moja ukochana wszystko, jak nalezy :)

Napisze niedługo dłuzsza notke, wiec zapraszam, jak chcecie :)

Pozdrawiam!


Link Komentuj (6)
Sobota 7:00, dzwoni budzik...

Ledwo zwlekam sie z łozka. Szybkie sniadanie i pedem na dworzec PKP po znajomych, ktorzy beda pluli ogniem na imprezie.
Odebrałem ich i zawiozłem na miejsce, gdzie miała byc impreza. Sam pojechałem do szkoły na zajecia.

Cały czas jednak myslałem o tej imprezie. Jak to wszystko wyjdzie...
a najbardziej myslałem o przejsciu po cienkiej tasmie na wysokosci 20m miedzy kamienicami...

Zajecia sie skonczyły i szybko pojechałem na FC Fest na Deptak.

Praktycznie z miejsca wystartowałem w konkurencji na czas. Wspinalismy sie na 4 pietrowa kamienice.
Swietna sprawa!

Pozniej robilismy drogi na trudnosc.

Ciezko było i startowac i zajmowac sie sprawami organizacyjnymi. Dobrze, ze zajmowało sie tym jednoczesnie kilka osob z naszego FC teamu.

Wybiła 19... Mielismy zaczac proby na tej tasmie rozwieszonej miedzy kamienicami. Pierwszy chciał isc moj "szef" kolega z pracy. Dosyc długo sie zastanawiał, ale w koncu sprobował. (dodam, ze jako asekuracje wpinało sie w ta tasme specjalna tasiemke, ktora powinna nas utrzymac w razie spadniecia)

Polecial kilkanascie razy. Wszyscy inni zrezygnowali, tylko ja zostałem.

Stanałem na krawedzi, postawiłem jedna noge na tasmie, zrobiłem 1 krok... Zrobiłem jeszcze kilka i poleciałem 1 raz. Złapałem sie tasmy reka i noga. Wrociłem, sprobowałem jeszcze kilka razy. Skonczyło sie na przejsciu kilku metrow i kilku lotach, w tym niektorych ciekawych, np do gory nogami.

Psycha moze człowiekowi wysiasc, jak ma robic takie rzeczy...
ale dla tego kopa adrenaliny warto... :D
Było zajebiscie!

Cała impreza sie udała, kto był co nieco widział, kto nie, niech załuje!!!



tak, tam na srodku kamienicy to ja :)

Dzis znowu byłem w szkole. Zawaliłem 2 przedmiot u tego samego goscia...
Za to inny zaliczyłem na 4 bez przygotowania :D


Wrociłem dzis po moja tasme, bo była miedzy kamienicami i... te zbyło ciekawie.
Ktos zamknał nam dachy i nie moglismy sie dostac po nasze rzeczy, ktore były na gorze, wiec...

Hmm... jakby to powiedziec... :D
Drzwi na poddasze i wyłaz na dach wyleciał razem z futryna za moja sprawka... :D
Dodam tylko, ze w tych kamienicach i tak nikt nie mieszka i ida do remontu :)

"Jak sie bawic to sie bawic, drzwi wyje...c - nowe wstawic!" Sprawdziło sie :D:D:D

Zaraz jade do Niej :>
Kolejna noc Razem...


Link Komentuj (5)


Byłem na poprawde i ku... nie zdałem :/
We wrzesniu ostatnie podejscie. Lipa na maxa!
Zobaczymy, jak mi pojdzie z pozostałych mi rzeczy...
Jestem niezle wkurzony, bo przygotowywałem sie na to dosyc długo a gosc dał rzeczy prawie z kosmosu...

Pozniej byłem na sciance z moim dobrym kumplem.
On i ja prawie zladowalismy na ziemie...
Długa historia, za długa, zeby sie tu rozpisywac, ale uratowlaismy sobie nawzajem tyłki :)

W kazdym razie było to ciekawe uczucie...
Odpadam od sciany - lece (mysle sobie, zaraz zawisne na linie)
Lece... lece... lece... Kurde!!! Czemu jeszcze nie wisze?! Ziemia sie zbliza a ja dalej lece w doł, w koncu 3m nad nia szarpniecie i wisze. Okazało sie, ze koledze podczas asekuracji wyslizgiwała sie lina, ale w pore wyhamował mnie.


Moja ukochana zaproponowała mi, zebym znow do Niej przyjechał w niedziele i tym razem został na kolacje, ze sniadaniem ;) i wrocił w pon. wieczorkiem do domu! :D
Super! Znow bedziemy Razem wiecej czasu i kolejna noc przed Nami... :>


A teraz taka mała notka do wszystkich ze Szczecina:

ZAPRASZAM 24.06.06r (sobota) po godzinie 16 na Deptak Bogusława na swietna impreze!!!
Bedzie wspinaczka, skoki na linach, plucie ogniem, zespoły muzyczne i wiele innych atrakcji!!!



Link Komentuj (17)


Czemu miłe chwile zawsze mijaja tak strasznie szybko?!

No dobra, zaczne od początku.
Przyjechałem do Niej w sobote jakos po 17, znowu pedziłem, zeby sie nie spoznic - normalka.
Przyjechałem z długa czerwona różą, bardzo sie ucieszyła.
Ledwo co weszlismy to wyladowalismy na łozku (nie w łozku)
Poprzytulalismy sie... i z 17 zrobiła sie 21...

Spoznieni poszlismy na impreze. Po drodze spotkalismy sie z Jej kolezanka i jej chłopakiem (wkurza mnie gosc, bo ciagle gada i cos zawsze komentuje - ale az do przesady ;p) a pozniej z dwiema innymi kolezankami.
Wyladowalismy w jakims klubie, potanczylismy troszke. Popodrywałem Ją w tancu, lubie to robic :> Chyba z dobrym skutkiem, bo dosyc szybko zaproponowała mi wyjscie i udanie sie do pustego domku na działce :D

Było to daleko, wiec doczłapalismy tam miedzy 2 a 3 w nocy.
Rozłozylismy łozeczko i hop do srodka. Grzecznie sie przytulilismy... No dobra, nie bede sciemniał to przytulenie wcale grzeczne nie było :D

Hmm... jakby to powiedziec...
Robilismy praktycznie wszystko poza normalnym sexem :)
Stwierdzilismy, ze najlepsze zostawimy na nastepna okazje, zeby sie jeszcze bardziej nakrecic...

Zmeczeni zasnelismy po 5... na minute...
Przez sen usłyszałem Jej słowa "mocno jestes spiacy?"

Odruchowo powiedziałem, ze "nie" :D
W zyciu zadna dziewczyna nie znalazła sie tak szybko na mnie, mimo, ze sekunde wczesniej lezała obok...

Tym razem tez było, jak wczesniej. Czyli rozne ciekawe atrakcje ;)

W koncu oboje zasnelismy po 7... spalismy do 13:30.

Piszac to troszke sie rozmarzyłem przypominajac sobie to wszystko... mmm...to słodkie ciałko :) i ten charakterek...


Wrocmy jeszcze na chwile do rzeczywistosci.
W czwartek i niedziele mam 2 poprawki, jak nie zalicze to kłania sie sesja we wrzesniu... Jak tu sie uczyc w takim stanie rozmarzenia? ;p

Nastepna taka okazja na wspolna noc trafi sie pewnie po 10 lipca, jak gdzies Razem pojedziemy. Pozniej ja bede mial wolna chate...
Dobra, koniec, wracam do nauki... albo nie, pojde sie wykapac.

Dzis rozmawialismy o wspolnej kapieli... Nie powiem, była to ciekawa rozmowa :D Dobra, teraz juz naprawde koncze, bo nie skoncze!

Poeta sie ze mnie na koniec zrobił, no :)


Archiwum

2008
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Linki


Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com& Fotolog.pl